Ostatnio opowiedziałem trochę o
zjawisku jakim jest opór aerodynamiczny. Jednak jedynie w kilku słowach
wspomniałem o sile, dzięki której samoloty latają a wyścigowe samochody nie
odrywają się od jezdni. Jest nią siła nośna i nie przez przypadek piszę o niej w
połączeniu z siłą oporu. Jeżeli nie czytaliście poprzedniego artykułu zapraszam
tu. Wszystkim, którzy są już po lekturze życzę miłego czytania.
Opór aerodynamiczny i siła nośna,
część 2
Jak już sobie wspominaliśmy opór
aerodynamiczny ma dwa źródła: siła tarcia o powierzchnie przedmiotu oraz siła
ciśnienia działająca na przód i tył ciała. Jeżeli suma sił działających na część
czołową przedmiotu będzie większa niż suma sił od strony zawietrznej będziemy
obserwowali opór aero- lub hydrodynamiczny – w zależności od płynu w jakim się
znajdujemy. Co jednak z tą nośnością?
Odpowiadają za nie te same
zjawiska. Wyobraźmy sobie opływ kuli z pistoletu. Jest ona osiowosymetryczna i dość
łatwo zauważyć, że strumień opływający ciało ma zdecydowanie większą drogę do
pokonania niż strumień swobodny, ten który przepływa w pewnej odległości od naszej
kuli. Jeżeli przypomnimy sobie równanie Bernoulli’ego (pisałem o nim tu) przypomnimy
sobie, że płyn jako taki ma trzy rodzaje energii:
- Energię ciśnienia
(energia wewnętrzna);
- Energię kinetyczną
(zależną od prędkości);
- Energię potencjalną
(zależną od wysokości na jakiej znajduje się płyn).
Ponieważ jednak pocisk jest dość niewielkim
obiektem przyjmijmy, że różnica w energii potencjalnej zależnej od wysokości
jest pomijalna i zapomnijmy o niej.
 |
Rysunek 1. Kula pistoletu i strumienie pwoietrza [Źródło: 1]
|
Mamy więc dwa strumienie (swobodny
i opływający ciało), które muszą pokonać różne drogi w tym samym czasie. Co to
oznacza? Jeden strumień musi poruszać się szybciej niż drugi, jednak skąd wziąć
tą dodatkową energię? Zasadniczo dzieją się dwie rzeczy zmniejsza się temperatura
(!) naszego strumienia oraz maleje jego ciśnienie. Jednak spadek temperatury jest
stosunkowo niewielki i to zmiana ciśnienia odgrywa kluczową rolę. Zwróćmy
uwagę, że w przypadku pocisku, albo innego symetrycznego obiektu w zasadzie nic
się nie stanie, ponieważ ciśnienie zarówno u góry jak i na dole pocisku maleje
o tyle samo. Co jednak, jeżeli nie będzie symetrii?
 |
Rysunek 2. Siły działające na skrzydło samolotu [Źródło: Wiki]
|
Takim przypadkiem jest oczywiście profil
skrzydła samolotu (kształt jaki uzyskujemy po jego przecięciu w poprzek). Zwróćmy
uwagę, że droga jaką musi pokonać powietrze jest większa u góry a więc powietrze
musi płynąć tam szybciej a jego ciśnienie będzie mniejsze niż ciśnienie
powietrza pod skrzydłem. Skoro tak mamy więc dużą siłę pod skrzydłem a małą
nad. To ta nierównowaga powoduje wznoszenie się samolotu i odpowiada za siłę
nośną. Czy więc auto nie powinno fruwać?
 |
Rysunek 3. Opływ powietrza wokół skrzydła samolotu (po ustaleniu i rozwinięciu się przepływu) [Źródło: Wiki]
|
Pytanie to, choć może wydawać się głupie,
nie jest bez sensu, przecież powietrze ma większą drogę do pokonania nad
samochodem niż pod. Może i tak, ale okazuje się, że nie bez znaczenia jest
tutaj fakt, że samochody poruszają się po ulicy, a nie latają na wysokościach. W
takim przypadku powstaje efekt przypowierzchniowy (ang. ground effect), który
dodatkowo dociska samochód do ziemi. Zwróćmy jednak uwagę, że w samochodach
poruszających się naprawdę szybko montowane są spoilery (mowa tu o spoilerach
odstających od maski, spoilery/owiewki będące np. przedłużeniem linii dachu są
montowane, żeby zmniejszyć opór), które mają kompensować wzrastającą siłę nośną
podczas wzrostu prędkości. Nie bez znaczenia jest również fakt, że większość
aut nie rozwija prędkości 800 - 1000 km/h, a więc typowej dla samolotu pasażerskiego
prędkości.
O efekcie przypowierzchniowym
jeszcze opowiem, ale może wy macie jakieś inne tematy, o których chcielibyście
poczytać?
Źródła i ciekawe linki:
1.Yunus, A. C. (2010). Fluid Mechanics: Fundamentals And Applications (Si Units). Tata McGraw Hill Education Private Limited.
2.Prędkość samolotu - Wiki
3.Efekt przypowierzchniowy
Komentarze
Prześlij komentarz